niedziela, 10 czerwca 2018

JESTEM KRÓLEM

Jak tam u was drodzy ludzie? Jak Wasze związki, marzenia w 2018 roku?
Przy okazji proszę państwa:


uuuuuuh... no tak... nie chcę nawet mówić, co mi tam zawibrowało u dołu na pierwsze 25 sekund filmu...I ten moment w 20 sekundzie - Panowie, to jak wołanie żebym to ja ZROBIŁ JEJ DZIECKO! HEHE
Panowie: dziewczyna marzeń hehe



wtorek, 15 sierpnia 2017

PROSZE PANSTWA NIEDLUGO WYDAM SWOJ TOMIK POEZJI - TYLKO KILKA WIERSZY

WIECEJ NIE TRZEBA BO TE PARE Z NICH JEST WYJASNIENIEM CALEJ KWINTESENCJI. PONADTO NIEDLUGO POJAWI SIE NA MOIM BLOGU DO KUPIENIA MOJA KSIAZKA- PROZA O WIELKIEJ MILOSCI MOJEJ I MOJEJ NARZECZONEJ. BEDZIE TO NAJWPANIALSZA KSIAZKA OMILOSCI, DUZO DALEJ PRZEWYZSZAJACA KLIMATY TYPU GORZKIE GODY POLANSKIEGO ETC

czwartek, 8 grudnia 2016

POEZJA PRZECIWKO POEZJI

Won poezjo,
Jesteś tylko kolorowaniem emocji,
z których nic nie wynika.
Nie w XXI wieku.
Znajdzie się "kilku" baranów,
którzy Cię łykają,
po zabiciu których,
nie byłoby żadnej szkody

sobota, 26 listopada 2016

MOJA POEZJA

Moja poezja jest właśnie jak to. Absolutnie najwyzszy mozliwy artystyczny poziom. Cos ponad wszystkim. Utwor kiedys tam opublikuje, natomiast to moja poezja jest wszystkim. Przede wszystkim wydam zbior moich wierszy do wersji papierowej aby kazdy kto odkryje i poczuje te najwyzsza sztuke mogl zachowac po mnie pamiatke

poniedziałek, 31 października 2016

Pamela Courson...

Wyobraźmy sobie wspaniałą Pamelę Courson, oniryczną, rudowłosą hippisowską piękność, uosobienie sztuki, zjawiskowości, hippisów, psychodeli, gotowości na szaleństwo, pełny odlot z mężczyzną. A teraz włączmy sobie to:

Czyż nie jest to dobry klimat? Pamela była trochę taka glamour... ona i Jim uosabiali zdecydowanie to co w życiu najlepsze, najsłodsze; sztukę, rock and roll, glamour, intelekt, psychodelę, narkotyczność, różę na fortepianie, sztuczne ognie, celebrację.
Czy wiecie, że Pamela z Jimem mieli taką fajną zabawę; powodować wypadki. Sprawiało im to frajdę. Uwielbiali też obserwować z balkonu Ulicę Miłości jak ją nazwali, obserwować na niej pary.
Pamela urodziła się w Weed, w Californii i studiowała sztukę. Urodziła się w WEED, niczym w trawie, oniryczna nimfa. Nie raz myślałem, jak bardzo chciałbym aby wynaleziono, a najlepiej sam wynaleźć, jakiś przyrząd do wskrzeszania czy odbudowywania ludzi. Jakże chciałbym ją przywrócić do życia aby móc ją poznać. Oczywiście z natury jestem obserwatorem i niekoniecznie lubię tu i teraz ostrą zabawę, raczej kontempluję ją i oglądam ją z daleka. Wiem jednak, że jako typ 5w4 i Pamela jako typ 2w1 pasowalibyśmy do siebie, bo para 2-5 jest bardzo częsta. Ona swoją żywiołową, życiodajną radością i uczuciowością by rozbudzała we mnie tę chęć. Ale można tylko pomarzyć...
Pamela jeździła także na wakacje np do Rzymu, do Włoszech, wspominał o sesjach fotograficznych z nią pewien włoski fotograf.
Eh

poniedziałek, 13 lipca 2015

Moje drogie dzieci... A TO?


Mamy tu do czynienia z wspaniałą abstrakcją francuskiej zmysłowo niebiańskiej erotyki, etc.
Tutaj śmierci za dużo nie  ma, nie o to tu chodzi, tu chodzi o całkowite poświęcenie się zmysłom, najwyższej oniryczno-dekadenckiej upojni erotycznej

Moi drodzy
Dzieciaki słuchajcie mnie...
MAGISTER MATEMATYKI TEORETYCZNEJ I INFORMATYKI TERAZ WAM MÓWI:
Trochę się dzialo u mnie dzieci... troche sie dzialo
Przede wszystkim znalazlem wybranke zycia- i to juz jakies 2 lata temu bueheheh

Jest abstrakcyjnie idealna:
genialnie kompatybilne poczucie humoru, wygląd, klimaty, mądrość, podejście do życia

No generalnie coś przedziwacznie niezwyklego, ze spotkalem wlasciwie druga tak pasującą do mnie a  idealnie natomiast niepasującą do cywilizacji osobę (choć i tak pasuje bardziej niż ja)

Ale nie o tym, dziecko przeciez nie bede sie tu uzewnetrzniac za dlugo przed Toba

Prosze Panstwa...
Ja- niczym reżyser, teoretyk geniusz, ona: oddana mi jak Jane Birkin

Pamiętajcie:
Jak ukaże się utwór, to będzie kompilacją mojej poezji i utworu - jednego jedynego genialnego dzieła

Będzie to oczywiscie w formie internetowej, z duchem czasu niczym w klimacie mieszkajacego na Zihuatanejo Andy'ego

Cena singla to 25 zł, jednak bardziej od mojej chęci pieniędzy, która nie jest zbyt wielka, ważne jest to, żeby nie rozdawać takiej sztuki za darmo. Takie coś musi kosztować, a pieniądze mogą pójść nawet na cele charytatywne




piątek, 20 marca 2015

BEZSENS

Jestem coraz blizej smierci.
Zycie to albo czysty idiotyzm, albo zmuszanie nas abysmy zyli, bo byc moze istnieje Bog.
Oczywiscie mowie o ludziach inteligentnych, bo tacy maja "bezsensy istnienia" nie raz. Idioci jedynie żyją chyba wlasciwie po to, aby wypelniac kazdy kolejny aspekt definicji "idioty".
Wiecie, ja wiem ze Wam ciezko w to uwierzyc, ale powaznie: gdyby ktos mi dal stuprocentowa pewnosc ze Boga nie ma, to juz bym zapewne nie zyl.

Nie jest mi jakos zle materialnie czy prywatnie. Ludzi jak ja te dwa aspekty mało obchodzą. My zyjemy we wlasnym umysle, rozmyslaniach. Dla nas ponad najwieksza mozliwa milosc wazniejsza jest nowa informacja ktorej jeszcze nie poznalismy- najpierw ja poznamy, potem mozemy wrocic do zajmowania sie miloscia.

Oczywiscie dla Was zrozumienie tego i samo to zagadnienie to czysta abstrakcja, bo w 99% urodziliscie sie debilami, no ale tak juz mam.

Przeżyłem juz niemal wszystko w moim wciaz 20-paroletnim zyciu. Milosc, zauroczenie cudowną mądrą nastolatką, nekrofilia, psychopatia, mordercy, programowanie, algorytmy, matematyka, seks z prostytutkami.
Chyba jedyne co jeszcze mialoby sens to jakis ewentualnie harem i dobieranie dziewczyn szczegolowo ze wzgledu na wzrost, wage, nr buta, wiek, etc.
Dokladnie analizowanie i dopasowywanie ich do okreslonych schematow rozumowania, no i oczywiscie seks na niemal kazdy mozliwy sposob.

Przy okazji, jesli ktoras chetna- piszcie