czwartek, 20 września 2012

Opary zimowe

Gra muzyka, ogień tańczy
A ja, paćkam się w twej twarzy
Przaśne, rubaszne, melodie lat 30
A ja...turlam się ze śmiechu
Ha ha ha!!! Znad cygara brutalny śmiech
Ha ha ha! To wariat! Co za śmiech!
Jak De Niro w kinie w Cape Fear

Tańczę milusińsko z poduszką
Włosy mi sterczą, wariat Cię rozbiera!
Jesteś nieżywa, to takie normalne
Czy się boję? Gdy się zastanowię
Drewniana śmierć z domowej umieralni
To zima, noc, chatka śmierć i las
Całe życie przed tym uciekałeś

To zacofanie, zima, brak prądu i nuda
To nudna śmierć, ale nie uciekaj
Zapukaj do mych drzwi, otworzę
Wymkniemy się nurkując w nocnej fantazji
Psychiczna bohaterko, psychizuj ze mną
Popłyńmy w moonlight drive
Duśmy się i liżmy, zabijmy się w tę noc

1 komentarz:

  1. A właśnie TEN CHOLERNY WIERSZ powinien mieć masę komentarzy!

    OdpowiedzUsuń